You are currently browsing the fansite in: English.
Polish
English
Comments
0
Language
PL
Views
203
Length [min]
6
time machine rookgaard tibia
Cofnijmy się znów w przeszłość, tam, gdzie wszystko się zaczynało, a gdzie wspomnienia nabierają barw i kształtów, które dziś przypominają nam, ile zmieniło się przez lata. W czwartym już wydaniu „Wehikułu Czasu” zapraszam Was w podróż po zakamarkach Rookgaardu, które być może znacie, a być może przegapiliście i pokażę, jak one ewoluowały w obliczu upływu lat.

Zaczynamy to wydanie od tego, co najbliższe każdemu Rookstayerowi, od samego serca wyspy, czyli miasta, a w nim dobrze znanych (choć nie zawsze poczciwych) NPC-tów. To właśnie oni odgrywają ogromną rolę w codziennym życiu graczy: sprzedają, skupują, doradzają, a czasem… robią to w dość osobliwy sposób.

Jednym z takich bohaterów jest All Dee. To on rozsiał swoje tabliczki po jaskiniach Rookgaardu, oferując linę zagubionym podróżnikom, a także przejął monopol na kilofy, dostępne wyłącznie w jego sklepie. Trzeba przyznać, że jak na drobnego kupca z wyspy nowicjuszy, działa wyjątkowo nieszablonowo.

Co więcej, przez lata jego sklep przeszedł widoczne zmiany. Al Dee zadbał o wygląd wnętrza, zza lady eksponuje dziś znacznie więcej przedmiotów: obok wędki znajdziemy linę czy łopatę. Na przeciwnej ścianie zredukował chaos wielu tablic, zastępując je jedną, bardziej czytelną. Mały detal, a pokazuje, jak również NPC w tej grze ewoluują razem z jej światem.
al dee rookgaard tibia
Nie można też zapomnieć o dwóch braciach - Williem i Billym, którzy prowadzą młyn. Jeden z nich, Willie, dostępny jest dla graczy FACC, natomiast Billy dla PACC.

Willie stara się urozmaicić swoje usługi, próbuje opracować nową recepturę z użyciem bananów, a przy okazji jest też postacią związaną z jednym z questów na Rookgaardzie. Sam młyn, w którym mieszka wraz z bratem, jest miejscem wyjątkowym: duży budynek z piętrem, gdzie widać dwa łóżka. Jedno dla każdego z braci. Parter to serce młyna, wypełnione beczkami, pojemnikami i charakterystycznym kołem młyńskim.
willie rookgaard tibia
Warto zwrócić uwagę na szczegóły, które podkreślają klimat tego miejsca: zarówno po stronie FACC, jak i PACC znajdziemy piece, które nadają całości bardziej domowego charakteru. To przykład, jak nawet najprostsze lokacje Rookgaardu mają w sobie coś, co buduje historię i atmosferę wyspy.

Opuszczając miasto, ruszamy na wschodnią część Rookgaardu, by przyjrzeć się temu, o co prosiliście w komentarzach pod wcześniejszymi artykułami - tratwie Amber. To niewielki, ale wyjątkowy element wyspy, który na przestrzeni lat przeszedł wyraźną metamorfozę.

Dawniej tratwa wyglądała bardzo skromnie, spoczywała jakby na korzeniach, a na jej pokładzie znajdowała się jedynie jedna skrzynia oraz ozdobna flaga. Dziś widzimy zupełnie inny obraz: więcej skrzyń, lepiej zorganizowane detale oraz wiosło. Co więcej, w nowszych wersjach dodano również mostek prowadzący z tratwy na wyspę, co nie tylko. Sama tratwa nabrała bardziej dopracowanego wyglądu, wpisując się w nowoczesną stylistykę gry, ale nie tracąc przy tym swojego klimatu.
raft rookgaard amber tibia
Ze wschodu przenosimy się teraz na zachodnią część wyspy, gdzie rozciągają się bagna. To miejsce nigdy nie należało do najbardziej popularnych wśród graczy, ale właśnie dlatego idealnie nadaje się do obserwacji zmian.

Na bagnach najlepiej widać, jak ewoluowała natura Rookgaardu – od prostych, surowych elementów sprzed lat, po dzisiejsze, bogatsze i bardziej zróżnicowane środowisko. Roślinność zyskała więcej szczegółów, skały i kamienie nabrały wyrazistości, a całość kompozycji wygląda znacznie bardziej naturalnie.

To właśnie tutaj można dostrzec, jak wielki postęp gra zrobiła pod względem graficznym. Zmiany nie polegają już tylko na dodawaniu nowych obiektów, ale na budowaniu całego klimatu otoczenia. Bagna, choć mało uczęszczane, są doskonałym przykładem tego, jak Tibia przekształcała się przez lata, nadając starym miejscom nowego życia.
tibia rookgaard changes
Na zakończenie naszej podróży po zachodniej części Rookgaardu warto wspomnieć o wielkiej zmianie, która do dziś budzi różne opinie wśród Rookstayerów.

Dawniej w tym miejscu znajdowała się jedynie niewielka wieżyczka, a wokół niej rozciągała się pusta przestrzeń. Niekiedy można było tu spotkać nawet samotnego Orc Spearmana, co na tamte czasy było sporą atrakcją.

Dziś jednak krajobraz wygląda zupełnie inaczej. Na dużej części zachodniego krańca wyspy rozciąga się potężna Orc Fortress. Niestety, tak rozległy obszar pozostaje zablokowany dla graczy, którzy nie wykonują Rookie Guard Questa. To duża szkoda, bo z pewnością urozmaiciłoby to zabawę wielu osobom, które spędzają na wyspie długie godziny i często narzekają na monotonię.

Mimo wszystko, po tylu latach wciąż można dostrzec kilka elementów, które pozostały na wyspie – swoiste pomosty łączące dawny klimat Rookgaardu z jego współczesną odsłoną.
orc fortress tibia rookgaard
Na sam koniec naszej podróży schodzimy do podziemi Rookgaardu, a dokładniej do miejsca, gdzie znajduje się Captain Iglues Treasure Quest. To zakątek, który nie cieszy się dużą popularnością wśród graczy.

Już na pierwszy rzut oka widać, że czas i tutaj nie stał w miejscu. Najbardziej zauważalne są zmiany w wyglądzie posadzki – charakterystyczne panele nadają tej lokacji unikalnego charakteru, którego próżno szukać w innych częściach wyspy. Rzadko kiedy na Rookgaardzie spotykamy tego typu SQMy, co sprawia, że podziemia Captain Iglues wyróżniają się na tle reszty lokacji.

To miejsce stanowi idealne podsumowanie czwartego wydania „Wehikułu Czasu” – pokazuje, że nawet mniej uczęszczane zakamarki wyspy potrafią skrywać ogromny urok i świadectwo graficznej ewolucji Tibii.
Czwarte wydanie „Wehikułu Czasu” pokazało nam, jak bardzo Rookgaard zmienił się na przestrzeni lat - od miasta i jego charakterystycznych NPC, przez młyn braci Williego i Billy’ego, tratwę Amber, bagna zachodniej części wyspy, aż po monumentalną Orc Fortress i klimatyczne podziemia Captain Iglues Treasure Quest.

Każde z tych miejsc to kawałek historii Tibii, który ewoluował razem z grą i społecznością. Czasem zmiany były subtelne, jak dodanie nowych detali do sklepu All Dee czy ulepszona posadzka w podziemiach. Innym razem – ogromne i budzące emocje, jak w przypadku pojawienia się Orc Fortress.

Rookgaard wciąż pozostaje miejscem wyjątkowym: dla jednych to tylko krótki przystanek w drodze do maina, dla innych prawdziwy dom, w którym tkwi magia dawnych czasów. Dzięki tym porównaniom możemy lepiej dostrzec, jak gra się rozwijała, nie zapominając przy tym o swoich korzeniach.

Pozdrawiamy,
Ekipa Rookie.com.pl
Stonetitus (Blogger), 21 days ago

There are no comments right now.

In the last 15 minutes, 0 unique users visited the fansite, including 0 logged in.