Vryysas (User) (3 threads, 113 posts) posted 11 years ago (93192h) Miałem bardzo nietypową historię powiem Wam! Otóż w dzień wyborów, wróciłem sobie z uczelni, szedłem akurat do lokalu wyborczego, ale po drodze spotkałem swojego ziomka o ksywie "Surinsen", no i poszliśmy do sklepu Odido, kiedyś tam były delikatesy Lewiatan, ale już nie ma bo zbankrutwoali czy coś, zmienił się właściciel i jest teraz Odido, no ale wracając do tematu, poszedłem z Surinsenem napić się dobrego, wykwintnego trunku marki Michel z powodu tego, że być może zmieni się władza i może będzie lepiej w naszym zapyziały kraju. Niestety, dokonując zakupu owego trunku, musiałem pokazać dowód, no a że miałem wszystkie ręcę zajętę trzymaniem teczki z notatkami ze studiów oraz chipsów marki Lasy (nie polecam ludziom na redukcji) i ów feralnego szampana, a babka pracująca w tym sklepie, nie dość, że jest gruba jak Manuela Michalak z Big Brothera (gimby nie znajo), to jeszcze jest ślepa jak Ela Zapędowska z Idola (gimby nie znajo), no i jakoś tak się stało, że wzięła ten dowód do ręki, coś na ladzie, nie wiem, nie pamiętam dokładnie, ale wyszło na to, że tego plastiku zapomniałem, nie wziąłem ze sklepu. Po upojnym popołudniu w czeluściach miechowickiego lasu 8, około godziny 18:50 (nie wiem może była 19) stwierdziłem, że może warto by jednak było skreślić jakieś pole, co to o tym tyle gadali na youtube. No ale idąc do lokalu się właśnie kapnąłem, że nie mam dowodu i lipa, nie mogłem zagłosować i właśnie przez tą babkę z Odida, Polska przegrała :(( Aha, ja chciałem zagłosować na Korwina bo on jest za karą śmierci.