You are currently browsing the fansite in: English.
Polish
English
Replies
1
Language
PL
Status
Open
Pinned
No

Risen

Risen (User) (68 threads, 238 posts) posted 6 years ago (50167h)
Celem tego artykułu jest spekulacja, do jakich łączeń światów może dojść w przyszłości!

Spójrzmy więc, jak dochodziło do łączenia światów w przeszłości:
Powyższy diagram przedstawia wszystkie tibijskie światy w historii, rozmieszczone na uproszczonej (zaokrąglonej do pełnych lat) osi czasu, posortowane według lokacji serwera, typu świata i na końcu daty utworzenia.

Od razu nasuwa się zależność, że łączone były wyłącznie światy o tej samej lokacji (europejskie z europejskimi), tym samym typie (Open PvP z Open PvP), a także "kolorze" BattleEye (zielony lub żółty, co koreluje z datą utworzenia). To ostatnie nie było jednak twardym wymaganiem w przypadku kilku nieudanych, nowszych serwerów. Te, które się nie przyjęły, zostały bez ogródek połączone ze starszymi, także wyludnionymi światami.

Do wyjątków od powyższych reguł zaliczyć można utworzenie Zuny i Zunery, czyli tzw. "prison worlds". Opustoszałych, pełnych niesprawiedliwości, z których nie można przenieść postaci na żaden inny świat. Składają się na nie:

  • klasyczne Inferna i Dolera, czyli pierwsze światy Hardcore PvP
  • eksperymentalne Aurora i Aurera, gdzie gracze mieli stały double exp
  • Calva i Calvera, czyli światy Retro Open PvP
W ten sposób gracze, którzy przez spory czas mieli najtrudniej, są na jednym serwerze z graczami, którzy przez pewien czas mieli najłatwiej. Gracze, którzy zarejestrowali się na serwerach Open PvP lub Retro Open PvP, mają teraz Hardcore PvP.

Dlaczego to w ogóle połączono?!

Alternatywą było usunięcie tamtejszych postaci, lub ponoszenie kosztów utrzymania czterech dodatkowych, zbytecznych serwerów.

Nie skupiajmy się jednak na tym. Do takiej sytuacji najpewniej już nie dojdzie. Wszyscy zdają sobie sprawę z masy negatywnych konsekwencji oraz nastrojów, jakie się z tym wiążą. Tracą zarówno gracze, jak i twórcy gry. Łączone będą w przyszłości zapewne tylko te światy, które znajdują się w tej samej lokacji oraz posiadają ten sam typ. Kolor BattleEye może również okazać się silnym wyznacznikiem, ale nie będziemy się na nim dzisiaj skupiać. Jeśli owe, zielone światy pozostaną niepopularne, twórcy gry wcielą ich graczy do grona graczy z żółtych światów.


Na początku wytłumaczę Wam jednak co oznaczają kolory i jak poniżej liczony będzie "Score":

  • Players - ogólna liczba graczy zarejestrowanych przez Rookstat (zielony >= 1000, czerwony <100)
  • Active - liczba aktywnych graczy zarejestrowanych przez Rookstat (zielony >= 50, czerwony < 10)
  • Top - najwyższy poziom na danym serwerze (zielony >= 100, czerwony < 50)
  • Score - Players / 1000 + Active / 50 + Top / 100
Miary te zostały pobrane z Rookstatu i dotyczą wyłącznie Rookgaardu. W tym artykule skupimy się na nich, choć nie są one jakkolwiek miarodajne w kwestii potencjalnych fuzji światów. Cipsoft przede wszystkim patrzy na liczbę graczy na Mainlandzie, kondycję serwera i jego ekonomię, a przede wszystkim, czy serwer jest dochodowy. Decyzja o łączeniu serwerów jest decyzją bardzo poważną, a wręcz strategiczną dla całej firmy.

Na przykład: oczywistym było, że gdyby powstały brazylijskie serwery, byłby na nie ogromny popyt. Pytaniem pozostawało, czy inwestycja w ich stworzenie przyniesie więcej zysków, czy strat. Wiązało się to przecież z szeregiem nowych zależności, umów, kontaktów i zobowiązań... Koniec końców inwestycja ta okazała się opłacalna i serwery BR stały się rzeczywistością.

Z podobnych pobudek światy były łączone. Były zbyt słabo zaludnione, rządziły na nich stare gildie i układy, a ekonomia od dawna była ustawiona. Ot marazm i środowisko, w którym większości graczy odechciewa się grać. Co więcej, odechciewa się marzyć o honorach i zaszczytach, a za tym idzie niechęć do inwestowania w swoją postać, co przekłada się na mniejsze zyski twórców gry. Coś trzeba było z tym zrobić. Dla wszystkich.

I tak oto Kenora stała się pierwszym, eksperymentalnym światem, utworzonym ze słabo zaludnionych Kyry, Nebuli i Thorii. Projekt się sprawdził, a niedługo później doszło do prawdziwej fali łączeń, w wyniku której zniknęła większość dobrze znanych nam światów. W ich miejsca pojawiły się nowe, które wstrząsnęły zastałymi układami i pobudziły rywalizację, za czym posypały się złotówki, reale i euro. Tak samo na Mainlandzie, jak i na Rookgaardzie.

O ile na głównym kontynencie bywa gęsto, a bitwy o najlepsze spawny pochłaniają całe gildie, tak na Rookgaardzie walka ta bywa niemniej dramatyczna. 12 lat temu, wielu drżało na myśl o prospekcie gry na Hibernie lub Isarze. Na każdym z nich było po kilka postaci z setnym poziomem doświadczenia oraz cała masa średnio- i wysokopoziomowych postaci, które im wtórowały. Im samym było ciężko o swobodny powergaming, nie mówiąc już o potencjalnym napływie nowych graczy.

A tu los zgotował wszystkim niespodziankę i w 2014 roku Hibernę połączono właśnie z Isarą... a także Eternią. Powstała Rowana, czyli Rookgaard ostateczny. Jeśli zastanawia Was, co stało się z Rowaną i który świat obecnie jest spadkobiercą tego przejściowego serwera, to dobrze Wam się wydaje - Vunira.

Wrzucenie do jednego worka takiej liczby średnio- i wysokopoziomowych postaci, gdzie Rookgaard oferuje trzy konkretne lokacje do wydajnej gry, nie może skutkować niczym innym, co przetrwaniem najsilniejszych (tudzież najbardziej zdeterminowanych, ewentualnie obłędnych). Gracze o największej determinacji dali do zrozumienia tym z wątpliwościami, że mają dalsze plany i ambicje. Niektórzy machnęli ręką i zeszli im z drogi. Gdzieniegdzie dochodziło do tarć. W nowym układzie sił, pomału klarowała się nowa czołówka.

Niewątpliwym plusem łączenia serwerów był dla Rookstayerów fakt, że przechowywane po depocharach zasoby kolekcji, z wielu serwerów, znalazły się nagle w jednym miejscu. Jeśli połączone zostały trzy serwery, można było być trzy razy bardziej zachłannym. Hipotetycznie do zdobycia było trzy razy więcej wszystkiego, wliczając w to przemycone z Dawnportu ekwipunki oraz inne, niemożliwe już do zdobycia przedmioty.

Światy, które zostały wielokrotnie łączone, cechują się ogromną liczbą postaci na Rookgaardzie, a co za tym idzie ogromną liczbą krążących między nimi przedmiotów. Z drugiej strony mamy światy zielone, czyli te, które zostały stworzone w czasach, gdy Cipsoft już ogarniał. Nie spotkamy tam ekwipunku z Dawnportu, a setny level i dalej trzeba bić klasycznie - kataną. Na zielonych światach mało kto postanowił zacząć swą przygodę od zera i wytrwać w dążeniu po najwyższe zasługi. Dopiero w 2020 roku, pierwszym graczem, który osiągnął 100 poziom na zielonym serwerze jest Harvalien z Damory.


A czy mnie to jeszcze czeka?

Nie wiem. Możemy przejść przez poniższe analizy grupek serwerów, podzielonych po kombinacji pary "lokacja - typ".

1. EU - Open PvP
Jeśli grasz na Antice lub Premii, to nie musisz martwić się o przyszłe fuzje. Wydają się one bardzo mało prawdopodobne. Antica jest pierwszym serwerem, jaki istniał w całej grze. Do tego niezmiennie popularnym i wypełnionym po brzegi graczami. Nikogo specjalnie nie trzeba zachęcać, żeby spróbował tam pograć chociaż przez chwilę. Premia natomiast od zawsze była tym specjalnym światem, na który dostęp mieli tylko gracze premium. Nie jest zbyt uczęszczany, ale nie wyobrażam sobie, żeby miało go kiedyś braknąć.

W tej grupie znajdują się przede wszystkim trzy potężne w kontekście Rookgaardu serwery: Vunira, Peloria i Estela. Na każdym z nich znajduje się przedstawiciel top 3 Rookgaardu: Leaver, Dark Gladir i Trathos. Do tego mamy Kenorę z równie wysoko uplasowanym Don Mastemą.

Całości dopinają cztery młodziutkie serwery, na których nie gra zbyt wielu graczy, a najlepsi osiągnęli okolice 50 poziomu, co w dzisiejszych czasach jest swego rodzaju standardem na nowych światach. Do 50 poziomu obowiązuje bonus doświadczenia, a i 2 miliony punktów doświadczenia to całkiem znośny pułap, jak na sezonową zajawkę. Im dalej w kierunku 100, tym ciężej.

Tak jak wspominałem, nie będziemy zbytnio skupiać się na zielonych światach, gdyż szanse na łączenie ich z żółtymi są losowe. Ich opłacalność zależy od zbyt wielu czynników, z czego wszystkie dotyczą Mainlandu. Być może zostaną połączone między sobą. Być może zostaną dołączone do żółtych podczas kolejnych fuzji. Być może zostaną jakie są, a jedynie żółte będą coraz ściślej kompresowane?

Vunira liczy sobie 12 postaci z setnym poziomem doświadczenia (prawie 13), co jest obecnie rekordem. Jest to wcześniej wspominana fuzja Hiberny z Isarą i Eternią, a później kilkoma innymi serwerami. Analogicznie do liczby wysokopoziomowych postaci wygląda tam gra - intensywnie. Objawia się to przede wszystkim wtedy, gdy podczas eventów Top 1 i Top 2 (Leaver i MDN) próbują pomieścić się na jednej, małej wyspie wraz z kilkunastoma innymi graczami. Są tam za to halabardy oraz inne, cenne przedmioty.

Peloria może zostać śmiało określona królestwem Dark Gladira. To właśnie tam, a wcześniej na Danubii, do niebotycznych wartości powiększał swoje skille, a obecnie poziom doświadczenia. Pokaźną kolekcją, obok Gladira, poszczycić się może też Bogus Rookstayer, którego screeny dobitnie udowadniają, jak bardzo jest rozległa. Jest to bez wątpienia serwer o fantazyjnie odzianych depocharach. Pelorię tworzy 10 oryginalnych serwerów, co na chwilę obecną jest największą liczbą składowych. Znajduje się tam 6 postaci z 100 poziomem doświadczenia, choć niedługo powinno być ich 8.

Jeżeli dwa powyższe światy spotka jeszcze kiedyś łączenie, to odbędzie się to najpewniej za pomocą Esteli i Kenory, ewentualnie tych pomniejszych, zielonych światów. Aby w pełni móc oszacować szanse serwerów na bycie połączonymi, warto rzucić okiem na wykresy graczy online na Guildstats. Światy o bardzo niskich wartościach mają ogromne szanse połączyć się wkrótce ze sobie podobnymi, lub zostać dołączonymi do bardziej zaludnionych światów. Mając przygotowane przeze mnie grupy serwerów, zachęcam do zabawy w dodawanie do tysiąca, kombinowanie i spekulacje. Zacznę od swoich :)

Na chwilę obecną, najniższą frekwencją poszczycić się może Kenora, jednak wciąż są to liczby rzędu 100-200. Bywa o wiele gorzej, do czego dojdziemy w poniższych punktach, przy innych typach serwerów.

Vunira:
Peloria:
Estela:
Kenora:
Konkluzja: Jeżeli dojdzie do łączeń serwerów EU - Open PvP, możemy przede wszystkim spodziewać się łączenia zielonych serwerów pomiędzy sobą, lub (jeśli się nie przyjmą), przyłączenia ich do powyższych, żółtych. Mniej prawdopodobną, choć o wiele bardziej ekscytującą wizją jest wizja łączenia którychś z powyższych czterech światów. Vunira i Peloria są zbyt duże, żeby kiedykolwiek na siebie trafić. Najpewniej nie zobaczymy nigdy Leavera i Dark Gladira na jednym serwerze, o nazwie innej, niż Testa. Zobaczyć moglibyśmy za to Gladira z Trathosem i mną, a Leavera i MDNa z Don Mastemą i Xaykieem. Ewentualnie Estela połączy się z Kenorą i jakoś się już dogadamy.

Dajcie znać, czy mam rozpisać w podobny sposób pozostałe kombinacje :) Na chwilę obecną chciałbym zostawić Wam resztę do własnych analiz i spekulacji. Mi najbardziej znany jest przykład EU - Open PvP, gdyż dotyczy bezpośrednio mnie.


2. EU - Optional PvP
3. EU - Retro Open PvP
4. US - Open PvP
5. US - Optional PvP
6. US - Retro Open PvP
7. BR - Open PvP
8. BR - Optional PvP
9. BR - Retro Open PvP
10. Na deser: Retro / Hardcore PvP

Powiedzmy sobie szczerze - tych światów jest tak mało, że równie mało prawdopodobnym jest, że będą w przyszłości łączone. Jeśli już, to ze względu na niską popularność i zbyt wysokie koszty utrzymania, a wtedy spodziewać się można podobnych zagrywek jak w przypadku Zuny i Zunery: wszystkie chwyty dozwolone.

I tu ciekawostka: "BR - Hardcore PvP" to jedyna kombinacja "lokacja - typ", jaka obecnie nie istnieje.
Pozdrawiam,
Fletcher
Do you like the post?

Sir Konina

Sir Konina (User) (9 threads, 89 posts) posted 6 years ago (50160h)
Pyre by się przydało połączyć.
Do you like the post?
Showing 1 to 2 of 2 results
In the last 15 minutes, 0 unique users visited the fansite, including 0 logged in.