

W tym reaktorze rolę moderatora pełniła woda (WODÓR). Napisałeś, że dostało się tam wilgotne powietrze (WODÓR, TLEN, AZOT, etc.). Więc między wodorami mogło dojść do fuzji jądrowej, co spowodowało wybuch.Acotte wrote: Wysunięcie prętów kontrolujących pracę reaktora spowodowało bardzo szybkie parowanie wody (do chłodzenia samego reaktora). Woda parując zwiększa swoje ciśnienie ok. 4000 razy, co doprowadziło do wzrostu ciśnienia. Blok reaktora numer 4 pod jego wpływem uniósł się do góry, co pozwoliło "wśliznąć" się tam powietrzu. A powietrze to wodór (wybuchowy) i tlen (łatwopalny) :D


Ja nie wiem jaki tam był wybuch, więc właśnie próbowałem to ustalić. A wybuch jądrowy i atomowy, to to samo, jak coś.Acotte wrote: Przecież tam był zwykły wybuch, a nie jądrowy. Po prostu do niczego ciekawego nie doszło.

Wiem, dlatego używam obu pojęć zamiennie.Ja nie wiem jaki tam był wybuch, więc właśnie próbowałem to ustalić. A wybuch jądrowy i atomowy, to to samo, jak coś.



W rekonstrukcji wydarzeń (film na Discovery, czy gdzieś) było, że za mimo jakiegoś limitu (chyba ilości reakcji na sekundę czy czegoś takiego) oni zwiększyli tą wartość dla jakiegoś testu/eksperymentu.Hurtownia wrote: W wyniku przegrzania reaktora